poniedziałek, 5 lutego 2018

Niebiański czekoladownik


Witajcie,

dzisiaj przybywam do Was z czekoladownikiem na małą czekoladę.
Zanim jednak pokażę Wam co stworzyłam,
pozwólcie, że opowiem trochę o naszej nowości.

Całkiem niedawno do rodziny czekoladowników
(na duże czekolady, merci i toffiffe)
dołączył czekoladownik na małą czekoladę.
Tak samo jak reszta jego braci ;) cechuje się tym,
że składa się całkowicie bez użycia kleju
i wykonany jest z bardzo dobrej jakości papieru o wysokiej gramaturze.
Co go wyróżnia?
To, że jest dostępny, aż w 11 wariantach kolorystycznych:
poza standardowymi: białym i kraftowym,
mamy do wyboru także:

Wiele z Was pyta jak składać nasze bazy?
Mój trik na każdą nowość jest taki:
zaginam każdy big (wypukłą częścią do środka)
i patrzę co mi powstaje ;)

Dzisiaj poprowadzę Was szybciutko,
pokazując jak wygląda i jak złożyć nasz nowy czekoladownik.
Muszę się Wam przyznać, że ostatnio polubiłam ciemne bazy.
Świetnie komponują się z jasnymi papierami.
Tym razem postawiłam na kolor ciemnoniebieski (granatowy).

Rozłożona baza prezentuje się tak:



Jak widzicie składa się z jednego elementu
(wspominałam, że nie potrzeba kleju ;) )

Zaginamy wszystkie bigi (miejsca z zaznaczonymi zgięciami)
wypukłą stroną do środka.


Łącznie z bokami i skrzydełkami...


Jak już pewnie zauważyliście, boki bazy mają dodatkowe zagięcie i szczelinę.
Przez tą właśnie otwór przekładamy skrzydełko "języczek".
Czynność wykonujemy po obu stronach ;)


Tutaj sprawdza się kolejna bardzo ważna cecha Goat baz.
Wszystko jest idealnie dopasowane.
Po złożeniu nic się nie rozchodzi - samo ( bez kleju) się trzyma w całości.

Poniżej przedstawiam już złożony, gotowy czekoladownik.
Sami przyznajcie, że składa się prosto i przyjemnie, prawda?




Mamy już gotową bazę.
Wystarczy teraz ją tylko ozdobić.
Ja stwierdziłam, ze ten granat jest na tyle elegancki,
że okleiłam tylko przód i tył, boki zostawiłam "gołe" ;)

Oczywiści nic nie stoi na przeszkodzie, aby najpierw bazę ozdobić, a potem poskładać.
Ja zrobiłam to w takiej kolejności, aby móc Wam dokładnie wszystko pokazać
nie rozpraszając ozdobami ;)

Na mojej pracy nie mogło oczywiście zabraknąć kwiatów WOC,
których w naszym sklepie szeroki wybór.

Pamiętajcie, że jeżeli zainteresują Was kwiaty,
które akurat w sklepie są niedostępne,
możecie kliknąć "POWIADOM MNIE O DOSTĘPNOŚCI".
Będziemy wiedzieć co Was interesuje
i postaramy się zamówić je specjalnie dla Was.
Oczywiście dostaniecie e-mailem powiadomienie,
kiedy będą już dostępne ;)

A teraz zapraszam do obejrzenia gotowej pracy ...





Produkty użyte ze sklepu:

I jak podoba się efekt końcowy? ;)
Ja wiem jedno! To nie mój ostatni czekoladownik ;)



Pozdrawiam cieplutko!

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.