piątek, 19 stycznia 2018

Gościnnie Kigabet vel Ki ;)



Hej!

Przed Wami nasza druga zwyciężczyni - naszego drugiego wyzwania - Kigabet vel Ki ;)

Mam na imię Kinga, choć większość osób zna mnie
jako Ki i to imię zdecydowanie bardziej wolę.

O sobie mówię „człowiek w drodze”,
Wrocław – Kraków – Zielonka – Warszawa – Pomorze -
Zakopane - Ludźmierz - obecnie mieszkam w Będzinie
... ja Kaju, trzy koty i mój mąż P.

Odkąd pamiętam wiecznie coś dłubałam,
taki syndrom niespokojnych rąk, który ma też moja córka :)
Jestem osobą o wielu pasjach i zainteresowaniach.
Scrapbooking zajmuje w nim obecnie dominującą,
choć nie jedyną rolę ... bo jest też malarstwo, do którego wracam ...

(obecnie dumna studentka pierwszego roku
Studiów Podyplomowych w Wrocławiu na wydziale malarstwa <3)

Zarówno w scrapbookingu jak i w malarstwie 
"kręci" mnie najbardziej sam proces tworzenia:
od pomysłu... przez analizę... dobór dodatków... elementów...
komponowanie... wykorzystywanie przypadku... po proces końcowy...
Mój styl jest jak ja, czyli oddaje dokładnie to co w danej chwili
czuje, przeżywam, doświadczam ... czemu w jakiś sposób "ulegam"...
stąd dwa przeciwne bieguny w moich pracach: porządek i chaos.

Moje prace są bardzo kobiece - zazwyczaj z duża ilością warstw, kwiatów i mediów,
i taka jest też moja dzisiejsza inspiracja ale Was - kartka "babeczka" (w sumie dwie).
Wykonałam ją na craftowym papierze, za spód posłużyła stara tektura falista.
Kwiatową kompozycję skomponowałam z różnego rodzaju kwiatów (głównie materiałowych).
Uzupełniłam ją tekturkami, gronkami, zmrożonymi jabłuszkami i miedzianym drutem.
Całość pochlapałam jak zawsze akwarelkami i oprószyłam solą.











materiały ze sklepu wykorzystane w pracy:

miejsca, gdzie możecie mnie znaleźć:




pozdrawiam

Kinga Bednarz - Zabiegała
kigabet vel Ki

1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.